Ta ostatnia niedz… poniedziałek ;)

2013.12.30

Zacznijmy nieco humorystycznie:

endo

Ja z kolei wziąłem pulsometr, ale telefon z Endomondo został w domu 🙂 Nie chciało mu się pracować od 8:15 ;p

Mniejsza o to, trening się powtórzy (;D)…

Na domiar złego, z powodu kontuzji musiałem poprowadzić jakieś 40-45 minut zajęć, bez „nastawienia psychicznego”. Ale jakoś się udało. Miejmy nadzieję, że wszystkie nieszczęścia przytrafiły się właśnie dzisiaj i nic nie już zostało na następny rok 😉

Wieczorkiem jeszcze godzinka na saunie i rok ćwiczebno-regeneracyjny można uznać za zakończony 😉

No, tak minął dzionek… Kolejne ćwiczenia dopiero za rok… ;D

Tags from the story
, , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.