World Run Trening #1

Początek miesiąca to dobry moment, aby rozpocząć konkretne treningi do biegu Wings For Life World Run.

Pierwszy kwartał niestety nie należał do biegowo najlepszych… Miałem trochę inne priorytety, czego oczywiście nie żałuję. Zawsze mówiłem, że praca na sali fitness to moj cel #1, a bieganie i triathlon traktuje jako coś dodatkowego. Oczywiście zależy mi na wynikach, ale nie stawiam ich ponad wszystko…

A teraz do rzeczy. Bieg odbędzie się 6 maja, czyli pozostało równe 5 tygodni. Trochę mało, ale dobrze przepracowany kwiecień powinien pozwolić na uzyskanie satysfakcjonującego wyniku. W tamtym roku uzyskałem 19 km, a w tym zamierzam skończyć bliżej 20-21 km 😁

Na czym stoję? No cóż… od listopada 2017 roku przebiegłem… około 100 km… tutaj powinna pojawić się wieeeeelka ikona „facepalm”. Na szczęście forma aż tak bardzo nie spadła. Nadal potrafię biegać interwały w granicach 3:30 min/km.

Dzisiejszy trening również potraktowałem jako mały sprawdzian. Co prawda była to bieżnia, ale udało się przebiec 9.1 km w 51 minut, czyli jakieś 5:37 min/km. Nie wiem jak to jest, ale w terenie biega mi się lepiej i nieco szybciej 🙂

Nie ma opcji – w kwietniu 150 km musi „pyknąć” 🙂

Jako, że nie samym bieganiem człowiek żyje, wpadł też trening siłowy. No, teraz mogę życzyć spokojnej nocy 🙂

Tags from the story
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.