Bydgoszcz Na Start

Dawno nie pisałem na blogu, dlatego na początku krótki rys historyczny 😏

Dawno temu, za górami, za lasami, byłem niewątpliwie w lepszej formie 🤣 Tak to już czasem jest, że w całym tym biegu, z pracy na jedne zajęcia, potem na drugie, a czasem i na trzecie, gdzieś zapominamy o sobie… 🤔

Na szczęście w porę się zreflektowałem, o już jest lepiej, ale jeszcze sporo pracy przede mną…

Wracając do tematu, to był mój pierwszy start w tym roku, dlatego też nie do końca widziałem, czego się spodziewać.

Strefa startu jak zawsze podzielona była na grupy czasowe. Asekuracyjnie ustawiłem się tuż za tabliczką 50 minut.

Początek

Zacząłem spokojnie. Do pokonania był wybieg ze stadionu, oraz kilka zakrętów, więc to jeszcze nie był czas, aby przyspieszyć.

1 – 4 km

Biegliśmy cały czas z górki ulicą Gdańską. Udało się uzyskać tempo w okolicach 5:10 min/km przy średnim tętnie trochę ponad 160 ud./min.

Niestety nastała brutalna nawrotka i trzeba było wrócić pod górkę ;p

Tempo spadło do 5:24 min/km, ale liczyłem na późniejsze przyśpieszenie.

5-10 km

Nie będę się bardzo rozpisywać, bo generalnie biegło mi się już ciężko 🙁 Mięśnie się”zakwasiły” i mimo chęci nie byłem już w stanie biec szybciej niż te 5:40 – 5:50 min/km.

Na ostatni kilometr udało się trochę przyśpieszyć i jeszcze te kilkanaście sekund zyskać 😉

PODSUMOWANIE

Liczyłem na lepszy wynik, ale ostatecznie jestem zadowolony. Szczególnie, że nie do końca jeszcze jestem w formie.

Ale… zawsze jakieś musi być 🙂

Udało się wyznaczyć próg mleczanowy 😉 Okazało się, że przy obecnej formie nie powinienem przekraczać tempa 5:27 min/km lub tętna 152 ud./min. O tym napiszę osobny artykuł, ponieważ jest to dość istotny parametr. Mimo, że wyznaczony przez zegarek, zapewne z niedokładnością, jednak jakiś ogląd daje 🙂

 

Tags from the story
, , ,

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.